Dodaj do ulubionych   |   Startuj z nami
LOGIN:
HASŁO:
Jesteś tutaj: TerazTurek.pl wiadomości z miasta Charytatywnie z mistrzem Polski
sobota, 19 maja 2012 Imieniny: Piotra i Mikołaja

KONTAKT
Biuro reklamy
tel. 63 218 00 00
biuroreklamy@terazturek.pl
Dodano: 04.09.2010, 10:38
Charytatywnie z mistrzem Polski
Tur Turek oraz Lech Poznań – mecz z udziałem tych drużyn odbył się w czwartek na turkowskim stadionie. Do nietypowego pojedynku mistrza Polski z drugoligowcem doszło za sprawą szczytnej idei pomocy mieszkańcom, zniszczonej przez powódź, Bogatyni.

W pierwszej odsłonie spotkania nie oglądaliśmy wielu akcji podbramkowych. Ciekawa sytuacja miała miejsce w 11 minucie. Po akcji Joëla Tshibamby oraz Jakuba Wilka piłka trafiła w pole karne do Artura Wichniarka. Napastnik Kolejorza bez namysłu uderzył na turkowską bramkę. Strzał ten okazał się niecelny, a gospodarzy od straty gola uratował słupek. Osiem minut później po raz kolejny w sytuacji strzeleckiej znalazł się Artur Wichniarek. Po otrzymaniu piłki od Seweryna Gancarczyka strzelił mocno, lecz piłka nie poleciała w światło bramki. Minutę później Tur wywalczył rzut wolny z około 25 metrów. Stały fragment został wykonany przez Davida Topolskiego, który posłał futbolówkę nad lewym „okienkiem” bramki mistrza Polski. W 35 minucie drużyna drugoligowca stworzyła sobie najlepszą sytuację w pierwszej części spotkania. Z dystansu uderzył Tomasz Ostalczyk. Strzał ten z wielkim trudem został obroniony przez Kotorowskiego, a piłka poleciała wprost na głowę Igora Witczaka. Zawodnik grający na co dzień w czwartej lidze niemieckiej, nie zdołał umieścić futbolówki w pustej bramce Kolejorza. Pięć minut później mistrzowie Polski strzelili pierwszą bramkę tego spotkania. Dawida Kręta pokonał Jan Zapotoka. Chwilę potem mogło być 1:1, ale po strzale Artura Bednarczyka piłka odbiła się od słupka.

Do drugiej części gry gospodarze podeszli z niesamowitą determinacją. Dzięki temu już w 48 minucie mogli cieszyć się z wyrównania. Najnowszy nabytek Tura – Valentin Cristian Muscalu - minąwszy defensorów Lecha bez problemu pokonał Grzegorza Kasprzika, który w przerwie zmienił Krzysztofa Kotorowskiego. Dokładnie minutę później na stadionie Tura po raz kolejny rozległa się wrzawa radości. Miejscowi objęli prowadzenie za sprawą Igora Witczaka, który po wzorcowym prostopadłym podaniu, znalazł się oko w oko z Kasprzikiem, nie dając mu najmniejszych szans.

Dalsza część drugiej odsłony spotkania to zdecydowana przewaga Tura. Warty odnotowania jest strzał Damiana Sędziaka z 61 minuty, po którym Grzegorz Kasprzik w ostatniej chwili wybił piłkę na rzut rożny. Kolejne zagrożenie bramki mistrzów Polski miało miejsce po rzucie wolnym z 75 minuty, gdy Ailton De Lima Silva strzelił minimalnie niecelnie, wskutek czego piłka przeleciała kilka centymetrów nad poprzeczką lechickiej bramki. Nieskuteczny tego dnia zespół Kolejorza nie stworzył sobie ani jednej sytuacji, po której wynik spotkania mógłby zmienić się na jego korzyść. W związku z tym turkowianie „dowieźli” korzystny rezultat do końca meczu i zapewne jeszcze długo wspominać będą wygraną z najlepszą w ubiegłym sezonie drużyną ekstraklasy.

Więcej zdjęć na www.terazTurek.pl
Wasze komentarze (4)
To dopiero ściema 13 tys netto dla Bogatyni a gdzie reszta kasy ,pełen stadion ludzi bilety po 20 zł czyli
2500 x 20= 50 000 podobno ochrona zarobiła 7000 tys a gdzie reszta ?????
Dodano: 14.02.2011, 15:13 Przez: pablo
Najwiekszego sojusznika zlanazl w Adolfie, ktory tez chrobliwie do niej dazyl. Roznica miedzy nimi, ze Hitler przyspieszal, prowokowal, a Stalin byl wielkim oportunista i czekal na okazje.To byla wielka, prawdziwa przyjazn miedzy dwoma psychopatami, trwajaca mniej niz 2 lata, ale skutkujaca milionami ofiar posrednich i bezposrednich tego zwiazku. Musiala sie tez pychopatycznie skonczyc - niesamowitym okrucienstwem Niemcow wobec narodow ZSRR, ktore bylo jednym z przyczyn kleski Niemiec.Napewno Hitler byl najwiekszym sojusznikiem Stalina w dziele rozpetania wojny swiatowej miedzy kapitalistami, umozliwiajacej podboj Europy (do polowy sie to udalo).To ze przechytrzyl Soho i szybciej na niego napadl zanim ten ruszyl na zachod (moim zdaniem tylko kilka miesiecy i nawala wojenna poszlaby w druga strone) to inna sprawa.Czy Stalin byl najwiekszym aliantem Hitlera? W latach 1939-41 napewno tak! Kto jeszcze? Mussolini, ktory ustawicznie wpedzal go w klopoty i koniecznosc udzielania pomocy? Petain, ktory z przyczyn konunktatorskich wspolpracowal (kolaborowal) od 1940-42, a tak naprawde dzialal na obie strony? Sprawa Afryki Polnocnej i floty francuskiej w Rodanie! Horthy ktory do smierci premiera Teleky w 1941 zachowywal byl neutralnosc. Moze ks.Tiso ? albo gen. Franco? ;) Nawet trzecia strona "osi" japonce wystawili Adolfa do wiatru atakujac 7.12.1941 USA zamiast od tylu ZSRR. Kto by wtedy w grudniu bronil Moskwy, gdyby dywizje syberyjskie Zukowa walczyly z cesarska armia?W sumie lojalny wobec przyjaciol Adolf nie mial do nich szczescia!Polecam A. Bullock "Hitler i Stalin. Zywoty rownolegle"Gruss
Dodano: 18.04.2012, 20:24 Przez: OIYoFKsiKlQrwRrWCPP
4qHDpv cfkqqibaoizw
Dodano: 19.04.2012, 04:51 Przez: buNMudCapbHwu
hwAYvz rsyfmeaxxknh
Dodano: 20.04.2012, 10:25 Przez: AptdLshNrQdjrEN
Dodaj swój komentarz
Treść wiadomości:
Podpis:
* - Twój komentarz ukaże się na stronie najpóźniej minutę po wysłaniu formularza.

Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu terazturek.pl nie bierze odpowiedzialności za jego treść. Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i sądzie.
TerazTurek.pl
O portalu Regulamin korzystania z portalu