Dodano:
10.06.2010, 09:30
Zróbcie porządek z dopalaczami
Jak to jest, że w całym kraju ludzie protestują w sprawie sklepów z dopalaczami, a w Turku taki powstaje blisko szkoły i wszyscy milczą?
Jakiś czas temu idąc na dworzec PKS w Turku natknąłem się na mały sklepik. Z wywieszonego szyldu łatwo wywnioskować, że sprzedawane są tam tzw. artykuły kolekcjonerskie, popularnie nazywane dopalaczami. Problem nawet nie w tym, że sklep taki istnieje, ale w tym, że te szkodliwe substancje sprzedaje się w pobliżu bursy szkolnej i Zespołu Szkół Technicznych, w miejscu, gdzie codziennie przewijają się setki młodych ludzi w drodze na dworzec. Myślę, że trzeba wyjaśnić kilka kwesti. Kto wydał pozwolenie na lokalizację sklepu z dopalaczami w takim miejscu? Dlaczego wszyscy milczą? Ktoś powinien się tym zająć.
źródło: ALERT@terazTurek.pl