Dodano:
17.05.2010, 19:08
Uliczna pustynna burza
Nowe domy, zadbane podwórka i ulice wyglądające jak polne drożyny. Czy mieszkańcy osiedli domków jednorodzinnych muszą to znosić?
Piach, dziury, nierówności – tak wyglądają wewnętrzne drogi na tzw. „górce” w Cisewie Ale przecież to nie wyjątek na mapie naszego powiatu. Latem – prawdziwa operacja pustynna burza, czyli tumany kurzu wzbijane przez przejeżdżające auta. Zimą czy jesienią – błoto. Nierówności i dziury występują niezależnie od pory roku. Takie drogi pasują do atrakcyjnego otoczenia jak kwiatek do kożucha.
Wprawdzie staropolskie przysłowie mówi, że nie od razu Kraków zbudowano, ale wszystko ma jednak pewne granice. Mieszkańcy cisewskiej „górki” ładnych parę lat czekali na oświetlenie, a ile przyjdzie jeszcze czekać na porządną nawierzchnię? Pozornie odpowiedzi są – żeby powstała droga, musi powstać kanalizacja. A żeby powstała kanalizacja... i tak dalej. Czy naprawdę względnie nowe osiedla, których przykładem jest przecież ten fragment Cisewa uszą czekać na solidne drogi latami, aż do osiągnięcia pełnoletności?
Pewien były premier twierdził, że ważne jest to jak się kończy. Może lokalne władze powinny to sobie wziąć do serca i sprawniej domykać pewne sprawy, zamiast spoczywać na laurach.
źródło: ALERT@terazTurek.pl